Niedziela 27 sierpnia 2006 | Napisał: Dominik Paszkiewicz
Pojęcie tekstowej wersji strony fukncjonuje do dziś wśród twórców stron internetowych oraz ich klientów. Wydawałoby się, że takie podejście jest bardzo poprawne (zwłaszcza politycznie), jednak postaram się wykazać, że tak nie jest.
Tekstowa wersja strony w zamierzeniu ma być przeznaczona dla osób, które z takich czy innych przyczyn nie mają dostępu do pełnej informacji zamieszczonej we właściwym serwisie.
Największą ironią może być (i jest często) fakt, że wersja tekstowa strony nie musi być wcale dostępna per se. Tekstowe wersje strony zawierają nierzadko elementy źle zaprojektowane pod względem dostępności. Mogą to być słabo dostępne formularze lub linki w rodzaju: "kliknij tutaj" albo "więcej". Spotyka się także tekstowe wersje stron, które korzystają z tabel do rozplanowania zawartości, a nie danych tabularycznych. Zatem, tekstowa wersja strony nie jest automatycznie wersją dostępną.
Weźmy pierwszy z brzegu, aczkolwiek zupełnie sensowny w tym kontekście przykład. Serwis internetowy Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Strona główna serwisu charakteryzuje m.in. się:
Dobrze, przyznaję, zagalopowałem się, nie czas i miejsce na szczegółową analizę dostępności serwisu internetowego PFRON. Wróćmy do wersji tekstowych. Po wejściu na stronę główną serwisu, widzimy/słyszymy/czujemy możliwość skorzystania z dwóch wersji: graficznej i tekstowej. Wersja tekstowa, której a priori nie powinno nic brakować w aspekcie dostępności niemiło mnie zaskakuje. Brak deklaracji DOCTYPE, 24 błędy w kodzie, nie posiada zdefiniowanego języka. Nie brnijmy w to dalej. Widać zatem na takim przykładzie, że tekstowa wersja strony nie jest wystarczającym rozwiązaniem na zapewnienie dostępności informacji publikowanych w serwisie.
Tekstowa wersja strony, która wielu wydaje się jedynym lub wystarczającym remedium na dostępność informacji serwisu internetowego jest wg mnie zbędna w większości przypadków. W przypadku strony internetowej zbudowanej w oparciu o statyczne bądź generowane dokumenty xhtml, wystarczy nieco wysiłku w trakcie procesu realizacji aby uczynić serwis dostępnym. Nie ma wówczas konieczności tworzenia specjalnych wersji tekstowych. Jest jednak sytuacja, która wg mnie całkowicie uzasadnia stosowanie wersji tekstowej (ja bym ją raczej nazwał wersją xhtml). W przypadku gdy cały serwis i wszystkie zawarte w nim informacje opublikowane są z wykorzystaniem technologii flash, wówczas niezależna tekstowa wersja strony jest uzasadniona.
11.4 Jeśli, mimo największych wysiłków nie udało ci się stworzyć dostępnej strony, zaproponuj llink do alternatywnej wersji strony, która respektuje technologie W3C, jest dostępna, zawiera te same informacje (lub funkcje) oraz jest uaktualniana równie często co jej niedostępna (oryginalna) wersja. [Priority 1] (Checkpoint 11.4).
Użycie sformułowania: mimo największych wysiłków, mówi samo za siebie. Aby stworzyć porządną tekstową wersję strony trzeba się napracować. Dlaczego tego czasu nie przeznaczyć na stworzenie jednego, dostępnego serwisu?
Śmiem twierdzić, że serwis spełniający wszystkie zalecenia WAI jest idee fixe. Jednak z pewnością nie da się zastąpić dostępności właściwego serwisu jego tekstową wersją. Jak pisze Mike Pilgrim w swoim artykule na temat tekstowych wersji (One page to rule them all), dostępność - podobnie do bezpieczeństwa sieciowego - jest procesem. Najistotniejsze jest aby projektować i publikować w sieci pamiętając o dostępności.
Tekst napisałem ponad rok temu i nie był nigdzie publikowany. Jest całkiem możliwe, że zawiera pewne nieścisłości lub błędy, które wnikają z tego, że wiedza moja ówczesna była nieco mniejsza niż obecnie.
Dostępność i wiedza na jej temat jest procesem. Artykuł w wolnej chwili przejrzę i być może zmodyfikuję.
Teksty własne lub tłumaczenia z angielskiego, francuskiego i niemieckiego.